Dzisiaj zaliczyliśmy chyba wszystkie pory roku. Rano była zima - psy wróciły ze spaceru pięknie ozdobione śniegiem. Potem była krótka wiosna, mgnienie lata, a potem na zmianę - jesień, zima, wiosna, jesień, zima...
Kiedy wracaliśmy wieczorem do domu, bocian nadal stał w gnieździe, więc może to jednak wiosna?
Może...
Wszystkim pięknej wiosny życzę :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bratz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bratz. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
wtorek, 24 grudnia 2013
Noelka
Nasza znajomość zaczęła się 30 kwietnia.
Panna czekała oczywiście w znajomym koszu w SH. Rozczochrana, w bezczelnie zimowym stroju (prowokacja tym większa, że w tym roku śnieg leżał do kwietnia), bezwstydnie zadowolona z siebie.
Niemal kompletna, zagubiły się kolczyki, śnieżynki i prezent. Ale to nic, pewnie i tak w środku nic nie było ;)
Kupiłam to zimowe nieszczęście i schowałam na pół roku. Czekała cierpliwie, pewna swego.
Nie zapowiadali końca świata, więc święta musiały nadejść :)
Imię nasunęło się samo - Noelka.
Przed kąpielą miała jeszcze swoje firmowe loki, niestety zamienione w lekko sfilcowanego mopa. Na szczęście Bratzki mają naprawdę piękne, gęste włosy, dało się je wyczyścić i rozczesać. A loki... może kiedyś nakręcę, kto wie.
Dzisiaj Noelka prezentuje fryzurę a la Violetta Villas ;)
Przepraszam za monotonne i nieostre zdjęcia, modelka była pełna dobrych chęci, ale choinka nie chciała współpracować...
I jeszcze rzut oka na stan sklepowy:
Panna czekała oczywiście w znajomym koszu w SH. Rozczochrana, w bezczelnie zimowym stroju (prowokacja tym większa, że w tym roku śnieg leżał do kwietnia), bezwstydnie zadowolona z siebie.
Niemal kompletna, zagubiły się kolczyki, śnieżynki i prezent. Ale to nic, pewnie i tak w środku nic nie było ;)
Kupiłam to zimowe nieszczęście i schowałam na pół roku. Czekała cierpliwie, pewna swego.
Nie zapowiadali końca świata, więc święta musiały nadejść :)
Imię nasunęło się samo - Noelka.
Przed kąpielą miała jeszcze swoje firmowe loki, niestety zamienione w lekko sfilcowanego mopa. Na szczęście Bratzki mają naprawdę piękne, gęste włosy, dało się je wyczyścić i rozczesać. A loki... może kiedyś nakręcę, kto wie.
Dzisiaj Noelka prezentuje fryzurę a la Violetta Villas ;)
Przepraszam za monotonne i nieostre zdjęcia, modelka była pełna dobrych chęci, ale choinka nie chciała współpracować...
I jeszcze rzut oka na stan sklepowy:
Wesołych Świąt!
środa, 11 grudnia 2013
takie małe
Poranek po huraganie był piękny. Trochę mroźny, oszałamiający bielą i błękitem.
W sam raz na krótki spacer.
Pamiętacie, jak pokazywałam dwie małe Bratz, kupione w reklamówce z ubrankami i obuwiem? Nareszcie była okazja, żeby chociaż trochę je pokazać.
Oto one. Dwa cukierki na śniegu (nie licząc psa).
W sam raz na krótki spacer.
Pamiętacie, jak pokazywałam dwie małe Bratz, kupione w reklamówce z ubrankami i obuwiem? Nareszcie była okazja, żeby chociaż trochę je pokazać.
Oto one. Dwa cukierki na śniegu (nie licząc psa).
Niestety śnieg był zbyt puszysty, żeby szaleć z pozowaniem. Udało się tylko na ścianie zaspy.
wtorek, 24 września 2013
Jesień cholerna
Przyszła, pewnie, że przyszła. Zaczęła się kilka dni wcześniej, od niewinnego kataru, żeby wczoraj potraktować sprawę poważnie i dowalić zapalenie oskrzeli.
No nic, trzeba przeżyć ;)
Na pocieszenie skoczyłam - między przychodnią a apteką - do SH i przyniosłam sobie zabawki.
Takie oto panny:
Ciąg dalszy nastąpi :)
No nic, trzeba przeżyć ;)
Na pocieszenie skoczyłam - między przychodnią a apteką - do SH i przyniosłam sobie zabawki.
Takie oto panny:
Nie były tanie, ale w reklamówce, w której mieszkały tymczasowo mają sporo drobiazgów: ubrania, sanki i słuchawki, a przed wszystkim BUTY. Zerkały na mnie niewinnie, szepcząc "chcesz nas, chcesz".
Chciałam.
Ale to nie wszystko.
Tę pannę chwyciłam na dokładkę, do równego rachunku. Całe 3 zł ;) Brudne czupiradło jest typową sztywniarą - ma twarde, niezginalne nogi. Ale za to ciekawy makijaż i dużo wdzięku. No i uznałam, że doprowadzenie jej do porządku to będzie czysta przyjemność. Nie wymagająca wysiłku, ale za to efektowna.Ciąg dalszy nastąpi :)
niedziela, 21 kwietnia 2013
Supermenka
Zima trwała zbyt długo.
W nierównej walce wiosna co chwila upadała, a kiedy ostatecznie udało jej się wygrać była tak osłabiona, że przyszłość kwiatów, liści, pszczół, motyli i komarów zawisła na włosku.
Co do komarów to mogłaby tak sobie wisieć i wisieć, ale inni, milsi przedstawiciele fauny i flory zasługiwali na nieco przyjaźniejsze okoliczności przyrody.
I nie wiadomo jak potoczyłyby się losy świata, gdyby nie pojawiła się ona...
Supermenka!
Walczyła zaciekle nie bojąc się niczego. Przedzierała się przez miejsca innym niedostępne...
... przywoływała słońce, przeganiając zeszłoroczne liście...
... a nawet zawisła na drzewie, to akurat całkiem niepotrzebnie.
Doceńcie jej wysiłek.Wspomóżcie dobrym słowem. I wyplączcie, gdyby znowu wpadła w suche gałęzie ;)
Supermenkę, czyli Yasminę z Bratz Super Babyz, znalazłam kilka dni temu w SH. Jest niewątpliwie najśmieszniejszą lalką, jaką kiedykolwiek trzymałam w dłoniach. Śmieję się za każdym razem, kiedy na nią spojrzę.
Mam nadzieję, że Was też wprowadzi w dobry nastrój :)
W nierównej walce wiosna co chwila upadała, a kiedy ostatecznie udało jej się wygrać była tak osłabiona, że przyszłość kwiatów, liści, pszczół, motyli i komarów zawisła na włosku.
Co do komarów to mogłaby tak sobie wisieć i wisieć, ale inni, milsi przedstawiciele fauny i flory zasługiwali na nieco przyjaźniejsze okoliczności przyrody.
I nie wiadomo jak potoczyłyby się losy świata, gdyby nie pojawiła się ona...
Supermenka!
Walczyła zaciekle nie bojąc się niczego. Przedzierała się przez miejsca innym niedostępne...
... przywoływała słońce, przeganiając zeszłoroczne liście...
... a nawet zawisła na drzewie, to akurat całkiem niepotrzebnie.
Doceńcie jej wysiłek.Wspomóżcie dobrym słowem. I wyplączcie, gdyby znowu wpadła w suche gałęzie ;)
Supermenkę, czyli Yasminę z Bratz Super Babyz, znalazłam kilka dni temu w SH. Jest niewątpliwie najśmieszniejszą lalką, jaką kiedykolwiek trzymałam w dłoniach. Śmieję się za każdym razem, kiedy na nią spojrzę.
Mam nadzieję, że Was też wprowadzi w dobry nastrój :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
