niedziela, 18 września 2016

Elza

A kuku ;-)



"Wyjdę i za ciasne drzwi...", śpiewała przy ognisku moja trzyletnia siostrzenica. A ja dzisiaj ustrzeliłam w second handzie taką właśnie pannę. Mam nadzieję, że Rozalka się ucieszy :-)

13 komentarzy:

  1. ja też bym się ucieszyła -
    zwłaszcza panienką z SH -
    dzisiaj mieszka sobie ze
    mną siostrzany duecik, choć
    Anna jest hybrydką :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę wyjść z podziwu, czym handlują SH w Waszych miastach! U mnie lalek ani na lekarstwo!
    Piękna panienka, gratuluję zakupu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, miałam szczęście ;-) Lalkę ktoś chyba kupił dla sukienki i rozebraną wyrzucił - jest praktycznie nowa, tylko goła i bosa.
    A ucieszyłam się do tego stopnia, że aż odkurzyłam bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czego też w SH nie znajdzie, to istny sezam Ali Baby. Nie mam nic przeciwko znajdowaniu takich "wyrzutków" :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, cudna zdobycz! ja ostatnio też upolowałam parę rzeczy w SH, ale takiej panny jeszcze nie trafiłam... Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacny zakup zacny !!!
    Jak miło Cię znowu widzieć :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna mordka. Interpretacja piosenki w wydaniu siostrzenicy rządzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa jak będzie się miała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem snuło się teorie na temat bezobsługowych aut, przemeszczających się z punktu A do punktu B bez pomocy kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Dziś oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które bardzo często trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Moim zdaniem motoryzacja zmierza trochę nie tą drogą którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(

    OdpowiedzUsuń