Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Littlest Pet Shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Littlest Pet Shop. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2013

Niespodziewany środek lata

To nie jest tak, że dwie paskudy chwilę po wyjęciu z koperty zjadły swoją nową właścicielkę. To byłoby zapewne idealne wytłumaczenie mojego blogowego milczenia, ale nie pójdę na łatwiznę. Prawda jest nieco bardziej złożona - w systematycznie zżerającej mnie codzienności trudno zauważyć upływ czasu...

Paskudy są idealnymi towarzyszkami mniejszych i większych podróży. Mieszczą się w torebce i nic nie jest w stanie zakłócić ich zadowolenia z siebie :)
Jeździły ze mną od kilku tygodni z nadzieją na jakieś zdjęcia, wreszcie dzisiaj - proszę państwa, święto lasu! - nareszcie się udało.
Najpierw rozglądały się nieco oszołomione przyrodą...


Potem ruszyły odważnie na podbój nowych lądów :)
Razem...
  

I osobno...



Znalazły wreszcie odpowiednie dla siebie miejsce i postanowiły zdobyć je na własność przez zasiedzenie ;)



środa, 19 czerwca 2013

Miłe złego początki

Zaraza paskudowa zatacza coraz szersze kręgi.
Dzisiaj takie oto coś wyskoczyło z koperty, ciągnąc za sobą siostrę.


Nie są ładne. Są maleńkie, mają łobuzersko-niewinne miny, rzęsy im wyrastają z gałek ocznych, a jedna gubi buty. Gubi, gubi, aż w końcu zgubi.
Są za to cholernie fotogeniczne. Przestałam się dziwić zarazie, jedna paskuda czeka jeszcze zapudełkowana (z Pepco), a ja już się zastanawiam, czy nie kupić w dalekim wschodnim kraju kolejnej ekipy.
Zobaczymy.
Problem w tym, że nie podoba mi się w niektórych paskudach to, że mają namalowane na stałe majtasy i skarpetki. To ogranicza wybór.
Ale z drugiej strony można przecież takie skarpetki zmyć...

Więcej zdjęć później. Kiedyś. Nie wiem, kiedy. Mieszkanie pod miastem, praca w mieście, dziecko w dwóch szkołach, na dodatek z ogromną potrzebą życia towarzyskiego (w przeciwieństwie do matki...), a do tego koniec roku szkolnego... i raptem okazuje się, że w domu tylko sypiam. Krótko, bo jest jasno całą noc.
Ale nie tracę nadziei, że kiedyś trochę czasu się znajdzie.

Paskudy rządzą :D