czwartek, 28 maja 2015

Słoneczna Sol


Zazwyczaj nie nadaję lalkom imion. W każdym razie nie wszystkim. Najczęściej jakieś imię tworzy się podczas zapisywania obrobionych już zdjęć, dla ułatwienia.
I potem takie imię zostaje, oczywiście pod warunkiem, że nie zapomnę.
Tym razem pomyślałam o Sol. Był już wczesny wieczór kiedy wyszłam zrobić zdjęcia, słońce świeciło z zachodu (chociaż ten zachód z dnia na dzień coraz bliżej północy, w czerwcu niemal całą noc będzie jasno), było cicho i ciepło. Słonecznie.


Płaskostopych lalek mam niewiele, może dlatego je lubię? W plażowych lalkach Mattela lubię kształt i wielkość stóp, podoba mi się to, że mają wyraźnie zaznaczone palce i paznokcie. I kostki, o których zwykła Barbie może pomarzyć.

Tę płaskostopą lubię podwójnie, bo jest kolejną ciemnoskórą panną w moich - rozrastających się bez umiaru - zbiorach.


Poza tradycyjnym kołtunem, brakiem kolczyków i lekko startym lakierem na paznokciach, żadnych poważnych defektów nie stwierdziłam. Udało mi się nawet rozczesać jej włosy bez zniszczenia loków (karbowania?). Ciekawe, że lalka makijażem nie różni się od mojej pierwszej Christie, na pajacykowym ciałku. Byłam nawet trochę rozczarowana, bo liczyłam na jakieś różnice.


***

Co tam u kur, ktoś zapyta?
A dziękuję, pasają się.


36 komentarzy:

  1. Ciekawe, że makijaż ten sam ma, co inna lalka... Może któraś z nich to hybryda? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie są to dwie głowy z tej samej serii - ta ma kolczyki i karbowane włosy, tamta ma proste włosy i uszy bez dziurek. Obydwie kupiłam na Allegro w zestawie z innymi, przypadkowymi lalkami, więc raczej po jakichś dzieciach niż od kogoś, kto bawiłby się w przekładanie głów...
      Dzisiaj rano obejrzałam je jeszcze raz - różnią się tylko odcieniem szminki. Rysunek oka, rzęsy, tęczówka - takie same u obydwu.
      Co nie zmienia tego, że są śliczne ;-)
      Zdjęcie porównawcze może zrobię w weekend (kolejka lalek do porównań już się ustawiła).

      Usuń
  2. też lubię te wdzięczne stópki!
    a kury - rozwaliły mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę kurom ;-)
      Ostatnio nabierają odwagi graniczącej z bezczelnością - tamtego dnia chodziły za mną i usiłowały dziobać w stopy. Czułam się atakowana przez potwory :-D

      Usuń
    2. to chyba jakieś feministyczne ptaszyce -
      generalnie ponoć kuraki potrafią się bardzo
      zintegrować z istotą zwaną homo sapiens...
      do tego stopnia, że wychodzą tylko na znajomy
      głos - mojej córci jako jedynej pozwalały się brać
      i nosić na rękach jak jakiś opierzony pupilek, ale
      może Ona to jakaś tańcząca z kurami była...

      Usuń
    3. Tak, są z nami niecałe dwa miesiące, a już widać jakieś ślady rozumu ;-) Chociaż ja akurat i tak doceniam ptaki za ich inteligencję. Biegają za nami po podwórku, bacznie obserwują, co mamy w rękach... dzisiaj krusząc im chleb czułam się jakby karmiła 6 pierzastych psów :-D Całe towarzystwo stało i patrzyło na mnie do góry, pewna byłam, że zaraz któraś skoczy i wyrwie mi z ręki kromkę :-D
      Cały czas się zastanawiam, dlaczego tyle lat zwlekałam z kurami. Dlaczego??

      Usuń
    4. najważniejsze, że ze zwlekaniem nie zwlekałaś zbyt długo :)
      a świeżutkie jajeczka to jest to! u mnie takie ptactwo miałoby
      dożywocie, bo generalnie jestem amięsna ;D

      Usuń
    5. Kury zaszalały, w trzy dni zniosły 8 jajek!
      U nas też są na dożywociu, nikt ich jeść nie ma zamiaru. To znaczy nikt z ludzi, co do psów i okolicznych lisów nie mam tej pewności :-D

      Usuń
  3. Lubię AA i lubię, mimo wszystko - te duże stopy, może dlatego, że też mam takie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam zbyt wielkich, ale też nigdy nie uważałam, że te płaskie stopy są jakoś bardzo duże. Raczej inne stopy Barbie są za małe, zwłaszcza tych starszego typu. Szczątki odnóży ;-)

      Usuń
  4. Mam kilka płaskostopych lalek, i mam kilka Ashy, ale ani jednej płaskostopej Ashy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrrr, zabrzmiało trochę jak początek skomplikowanego zadania matematyczno-logicznego ;-)
      Mam jeszcze jedną plażową pannę, ale poczekam z nią do lata. Może nawet wygonię obydwie nad jakąś wodę?

      Usuń
    2. Faktycznie! :D Ale spoko, od takich zadań to na szczęście trzymam się już z daleka, i jeszcze trochę czasu minie, zanim znowu będę miała z nimi do czynienia, ehhh;)

      Usuń
  5. Urocza. A kury, te to dopiero mają życie, tyle przestrzeni i paradują jak celebrytki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie niby fajne, ale jak sobie pomyślę o znoszeniu jajek... to chyba im bardzo nie zazdroszczę ;-)

      Usuń
  6. Faktycznie ta lalka kojarzy się z piaskiem, słońcem i wodą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to są stopy stworzone do piasku ;-)

      Usuń
  7. Sliczna !!! Tez chyba ja mam w oryginalynm stroju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalnie powinna mieć na głowie okulary. A wokół pępka ma tatuaż w kształcie kwiatka. Szkoda, że go nie widać, ale chwyciłam pierwsze ubranko, które pasowało, z bluzką zszytą ze spodenkami.

      Usuń
    2. tak powinna okulary i olejek do opalania ;) Ja mialam ja nowa( pierwsza lalka jaka wogole kupilam)ale coreczka szybko wszystko rozpracowala i teraz nie wiem nawet gdzie tro wszystko jest .

      Usuń
  8. Buzię Christie ma uroczą! Marzyłaby mi się taka panna a na Twoich zdjęciach jest po prostu piękna! Poza tym nie mam żadnej Barbie z płaskostopiem, więc chociaż jedną wypadało by mieć :)
    Kury masz świetne i kolorowe! Też im nie zazdroszczę znoszenia jaj, tym bardziej, że niedawno kupiłam takie wielkie, z dwoma żółtkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że nie jedna zachwycam się buziami AA jak dziecko :-)
      Bukiet kur wyszedł przypadkowo - kupowaliśmy w sąsiedniej wsi, z obwoźnego kurnika ;-) Jeden pan wziął kasę, drugi zapakował dowolne kury do kartonu. Mężczyzna domowy, dokonujący zakupu, sam był tak przejęty, że kolory kur zauważył dopiero po przyjeździe do domu ;-) Uważam, że wyjątkowo udane są!

      Usuń
  9. Ta buzia jest prześliczna :):) . Bardzo lubię takie płaskie stopy u barbiowatych chociaż trudno je obuć . Wniosek - właścicielki takich stópek powinny biegać po plaży :) . Jeśli będziesz ze swoimi pierzaczkami rozmawiać z pewnością się oswoją . Są urocze , będziesz je jeszcze pokazywać , prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że kury jeszcze się pojawią :-D

      Usuń
  10. Jaka ina śliczna. Ja też lubię te płaskostope, plażowe Baśki. Szkoda tylko, że ciężko dla nich o buty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdyby miały buty, nie byłoby widać, jakie mają piękne stopy ;-)

      Usuń
  11. Hej, piszę w sprawie łebków i Lisy. Jeżeli jesteś zainteresowana ich kupnem, to zapraszam na maila celem ustalenia strzegółów ;P
    ffhyytheone maupa g mail

    OdpowiedzUsuń
  12. Haaalo? Jeżeli zrezygnowałaś z zakupu główki to wszystko ok, po prostu mam na nią chętnego i chciałabym wiedzieć na czym stoję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rezygnuję. Po prostu za tępa jestem i nie umiem maila (ffhyytheone maupa g mail) przełożyć na ludzkie :-) Proszę o koło ratunkowe :-)

      Usuń
  13. Też mam ciemnoskórą z płaskimi stópkami ale moja do twojej się nie umywa...:P twoja jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam jedną tego typu laleczkę, tylko nie tak śliczną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowałam Cię do Liebster Award. Jeśli masz ochotę na tę zabawę - zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń