Chociaż akurat dzisiaj praca pomogła... wysyłając mnie... do lekarza. Niech żyją badania okresowe :D
W SH było kilka niezidentyfikowanych klonów, dwie panny z Lucky Ind. - jedna z krzywym makijażem, druga z krótką szyją, no i one.
Moja trójeczka ;)
Główna bohaterka oczywiście na pierwszym planie.
Betty Teen ma artykułowane nogi i napis Tong na głowie. Ma też niestety otwarte złamanie prawej kostki, rzęsy w zaniku (można je trochę wyczuć palcem na prawym oku) i standardową fryzurę, do tego strój taki, jakby zwiała z wędrownego cyrku... ale i tak jest śliczna i spogląda na świat ze spokojem, pełna zadowolenia z siebie :)
Kim jest golasek nie mam pojęcia, panna z grzywką to Sweetheart Barbie, gdybym była uważniejsza przy robieniu zdjęcia, byłoby widać serduszko, które ma na szyi.
Włosy Betty są rzeczywiście fatalnej jakości, ale jej fryzura i tak mi się podoba, przez bardzo miłe skojarzenie :)
(zdjęcie Barbary Wrzesińskiej i Wojciecha Pokory bezczelnie pożyczyłam z sieci :))
Postaram się jakoś te lalki doprowadzić do ładu i pokazać w lepszym stanie. Jest nadzieja, że mi się uda, chyba już naprawdę idzie wiosna.
